|
Poza najstarszymi mieszkańcami Naszej Gminy, niewiele osób pamięta, że właśnie na początku kwietnia mija 63 rocznica powrotu reemigrantów z Jugosławii na ziemie polskie. Kresowiacy, Łemkowie, przybysze z centralnej Polski - z nimi kojarzy się Dolny Śląsk. Znacznie rzadziej z "Jugosłowianami", którzy także osiedli tu po wojnie. To potomkowie Polaków, którzy pod koniec XIX wieku wyjeżdżali do Bośni. Kiedy Habsburgowie rozpoczęli zasiedlanie tamtejszych terenów, Polacy z przeludnionych, ubogich wsi galicyjskich ruszyli na południe. Każda rodzina dostała w Bośni kawałek lasu, który mogła sobie wykarczować. Kilkanaście tysięcy polskich emigrantów szybko stworzyło tam swoją enklawę. Kiedy w 1946 r. wrócili do kraju, większość z nich w ramach umowy z polskim rządem osiedliła się w okolicach Nowogrodźca.
Pociągi towarowe przywiozły wówczas 16 tysięcy osób. Pierwszy transport ludzi i ich dobytku wyruszył z Jugosławii 28 marca 1946r. ze stacji Slovanski Brod. W 42 wagonach wyjechało 100 rodzin. Zabierali ze sobą zwierzęta, paszę, zboże, narzędzia rolnicze. Trasa przebiegała przez Węgry, Czechosłowację, Polskę i trwała nieraz 2 tygodnie. Ostatni dwudziesty ósmy transport z reemigrantami odbył się wiosną 1947 roku. Po przyjeździe, wymęczeni, brudni od kurzu i odchodów, głodni, po kilka dni czekali na przydzielenie im gospodarstw. Przydzielano im domy opuszczone, lub jeszcze zamieszkane przez Niemców, nierzadko zniszczone i zdewastowane. Dotychczasowi sąsiedzi z Jugosławii przeważnie zamieszkiwali w tej samej wiosce. Ludność Starego i Nowego Martyńca osiedliła się w Gościszowie, Mściszowie, Milikowie, niektórzy w Nowgrodźcu. Z miejscowości Stara Dubrava, Gajewo, Slavonskie Petrowo Selo - w Wykrotach i Kruszynie, ze wsi Kunova, Dubrava, Smrtice - w Czernej, z Rakovac - w Parzycach, Kierżnie i Zebrzydowej, z Selitnesz - w Nowej Wsi Zebrzydowskiej.
Nazwiska - Jakubowicz, Hyjek, Duch, Kuduk, Kapusta, Złotek, Torba, Jasiński, Kotulski, Kołodziej, Klimek, Szewczyk, Rosa, Pawłowski, Kopeć, Braszka, Mrozik i wiele innych, tak często spotykane w Naszej okolicy, w większości stanowią rodziny osiedlonych tu repatriantów z Jugosławii.
Aby poczuć bałkańską atmosferę koniecznie trzeba przyjechać do Gościszowa 4 i 5 lipca. W Święto Pecenicy - można popróbować kruchej wieprzowiny i wielu innych typowo jugosławiańskich dań, posłuchać jugosławiańskich rytmów, powspominać, dowiedzieć się czegoś więcej o historii i przeżyciach reemigrantów z Jugosławii. Przy odrobinie szczęścia, można też spróbować prawdziwej Rakiji...
|